Kwiecień 11, 2010
Ostatnią już zasadą którą opiszemy w naszych artykułach jest tak zwana zasada równomierności/sprawiedliwości opodatkowania. Jest ona uważana przez większość ekonomistów za najważniejszą z wszystkich opisanych wcześniej zasad dotyczących kreowania podatków. Zasada ta jasno mówi, że podatek traktowany jest przez obywateli jak opłata dla państwa za ich ochronę. Równomierność tego podatku rozumiana jest jako proporcjonalny obowiązek podatkowy do dochodów jakie uzyskuje jednostka pod opieką państwa. Czyli jaśniej im lepsze państwo stwarza warunki do wzbogacania się tym większe możemy z tego tytuły płacić podatki. Taki idealny podatek to według zasady równomierności podatek liniowy.
Inne podejście do przesłania tej zasady miał J.B. Say, który to rozpatrywał ją bardziej w kwestii moralnej czyli głównie sprawiedliwości rozłożenia ciężaru podatków na jednostki. Mówi on, że lepszym podatkiem jest podatek progresywny, gdyż biedniejsze rodziny nie powinny oddawać takiej samej wielkości podatku gdyż nadmiernie obciąża to ich domowy budżet.
Kolejny słynny ekonomista J.S. Mill rozumiał tę zasadę zupełnie inaczej ponieważ uważał, że każdy obywatel powinien płacić podatki na takim samym poziomie i tak aby dotkliwie nie odczuwał jego skutków. Podobnie jak Smith uważał on, że opodatkowanie powinno być odpowiednio dostosowane do dochodów każdego obywatela ponieważ jak to tłumaczą 10% podatku nałożonego na człowieka zamożnego i żyjącego w ubóstwie mimo, iż jego wartość procentowa jest taka sama to jednak człowieka ubogiego pozbawi części środków na podstawowe potrzeby życiowe. Dlatego właśnie zasada równomierności opodatkowania ma tak fundamentalne znaczenie. Podatek według nich powinien być pobierany dopiero po przekroczeniu minimalnych dochodów jakie potrzebne są na zaspokojenie podstawowych potrzeb egzystencjalnych. Z drugiej strony jednak nie do końca jest to dobra metoda ponieważ jest to nie do końca uczciwe ponieważ nie człowiekowi zamożnemu zależy na tych 10% dochodów równie bardzo jak temu ubogiemu choć ubogi bardziej odczuje ich utratę.
Styczeń 26, 2010
We wcześniejszym artykule omówiona została klasyfikacja podatków. Wyjaśnione zostały dwa zagadnienie, a mianowicie klasyfikacja według przedmiotu opodatkowania oraz faz tworzenia i podziału dochodu. Teraz zajmiemy się podziałem ze względu na źródła pochodzenia, władztwo podatkowe oraz kryterium nominalne źródła.
Podział podatków, ze względu na źródła pochodzenia (kryterium podmiotowe) pozwala na określenie w jakim stopniu poszczególne grupy podmiotowe ponoszą ciężar obowiązku podatkowego. W ten sposób możemy wyróżnić następujące sektory:
- przedsiębiorstwa,
- instytucje finansowe,
- gospodarstwa domowe,
- zagraniczne.
Kryterium władztwa podatkowego wyróżniamy podatki nakładane przez państwo oraz przez władze samorządowe, które w pewnym stopniu mogą wprowadzać i nakładać obowiązki podatkowe ale działające tylko lokalnie czyli na terenie podlegającym administracyjnie pod dany samorząd. Bezpośrednio z tym wiąże się budżetu gromadzącego wpływy budżetowe, które dzieli podatki na:
- państwowe (centralne),
- samorządowe różnych szczebli.
W tym przypadku oba te podziały również są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ państwo nakłada podatek od dochodu osób fizycznych ale jednocześnie część wpływów z tego podatku zasila budżety samorządów terytorialnych.
Biorąc pod uwagę kryterium nominalnego źródła podatku, inaczej kryterium prawne, możemy mówić o opodatkowaniu pośrednim i bezpośrednim. Z podatkiem bezpośrednim mamy do czynienia wtedy gdy opodatkowaniu podlega wprost dochód podatnika lub jego prawa majątkowe więc nominalne źródło dochodów pokrywa się z realnym. Natomiast pośrednie podatki to sytuacja dokładnie odwrotna, dotyczy na przykład podatków od towarów i usług gdzie źródła te są zupełnie inne oraz obciążają one dochód nabywcy.
Podział ten w literaturze przedmiotu niejednokrotnie jest uzasadniany w dość kontrowersyjny sposób, mianowicie opiera się ich podział na tak zwanej przerzucalności podatków i mówi się, że podatki pośrednie są przerzucalne, natomiast bezpośrednie nie są.
W literaturze podmiotu podatek określany jest jako przymusowe i nieodpłatne świadczenie na rzecz rządu centralnego. Ekonomiści jednak nieco rozszerzają te definicję na swoje potrzeby, zwracając uwagę, że jest to świadczenie: – bezzwrotne, – ogólne, – pobierane również przez inne związki publicznoprawne, – ściśle regulowane aktami prawnymi, – służące zasilaniu kas publicznych. Biorąc pod uwagę powyższe [...]